|
O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie...
Kuba Dybalski
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Euro 2012
Sport.pl
Starsi i młodsi koledzy
W kurzu, błocie...
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
Wpisy z tagiem: Luis Suarez
sobota, 03 lipca 2010
Luis Suarez z tytułu wpisu to bohater jednej z historii z "Wojny Futbolowej" Ryszarda Kapuścińskiego. To inny Luis Suarez niż 23-letni napastnik, który w piątek, w ostatniej minucie dogrywki, stojąc na linii bramkowej zatrzymał ręką strzał Dominica Adiyiaha. Strzał, który niewątpliwie wyrzuciłby Urugwaj z mundialu, a dał awans Ghanie. Za mało pozostało juz czasu, by Urugwaj odrobił stratę. Suarez jednak był nastawiony do meczu nie jak do sportowej gry, ale jak do wojny. W niej liczy się zwycięstwo - pomyślał sobie z pewnością - i jeśli łamiemy zasady by wygrać - mamy rację. Suarez wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Asamoah Gyan z rzutu karnego trafił w poprzeczkę, a w serii rzutów karnych po meczu lepsi byli Urugwajczycy. - Czerwona kartka była tego warta - mówił piłkarz po meczu i niestety trudno się z nim nie zgodzić jeśli zaczynami wyliczać bilans zysków i strat. Tylko, że takie merkantylne podejście do futbolu jest smutne. Nie chodzi tylko o to że młodzian z Urugwaju nie wstydzi się tego co zrobił, że porównuje to zagranie do "Ręki Boga", która powoli (no, może poza Anglią) przestaje być uznawana, za ordynarne oszustwo, a staje się futbolowym folklorem. Ale o to, że u podstaw piłki nożnej, zresztą każdej gry, sportu, leży szacunek do przeciwnika. Polega to również na uznaniu, ze jest lepszy. Suarez przeciwnikowi pokazał język i wdeptał w ziemię. Ghana była w tym meczu i jedną bramkę lepsza. Urugwaj, choć trzymałem za niego kciuki, nie zasłużył na awans. FIFA zastanawia się co zrobić z Suarezem. Standard to jeden mecz kary, ale po czerwonej kartce komisja dyscyplinarna, może nałożyć na piłkarza dłuższe zawieszenie. Na mundialu jeszcze tego nie zrobiła, ale nie mam wątpliwości, że dla Suareza MŚ powinny się skończyć. Niech zostanie bohaterem w Urugwaju, szkoda, że będzie pamiętany z oszustwa. Od Henry'ego różni go tylko to, że całemu zdarzeniu nie zaprzecza. Ale nie zaprzecza, bo teraz sędzia widział wszystko doskonale. FIFA to organizacja, która na każdym kroku bije po oczach hasłem "Fair Play". Niech decydenci z komisji o tym pamiętają, gdy będą karać Suareza. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||