O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Wpisy z tagiem: cracovia

sobota, 26 lutego 2011

Dziś Plus/minus ofensywny. Legia zagrała w Krakowie jak nie-Legia. Zremisowała w lidze po raz pierwszy w tym sezonie, trzy gole strzeliła po raz pierwszy od kwietnia (choć w tym sezonie trafiła już cztery razy w Kielcach), za to w obronie jak zwykle... więc:

Plus - Nikt inny nia zasłużył bardziej niż Michal Hubnik. Dziwiłem się, że piłkarz o takich statystykach i charakterystyce idzie do polskiej ligi, a nie jakiejś lepszej. Dziwili się Czesi, z którymi rozmawiałem. Po meczu w Krakowie dziwię się jeszcze bardziej. Hubnik imponował łątwością oddawania celnych strzałów, strzelił gola z niczego, wykorzystując błąd Jarabicy huknął mocno, po ziemi, obok bramkarza. Takich uderzeń nie ma wiele w ekstraklasie.

Minus - Żeby nie męczyć już Wojciecha Skaby, Inakiego Astiza i sędziego Włodzimierza Bartosa trzeba dać minus Takesure'owi Chinyamie. Napastnik z Zimbabwe osłabił zespół. W polu karnym nie wiedział co zrobić z piłką (jeden ze współoglądających mecz powiedział, że Chinyama przegrał drybling z samym sobą). Niby zawsze tak było, a były król strzelców na siedem okazji trzy razy kopał w trybuny, trzy razy faulował, a raz trafiał, ale czy to go usrawiedliwia?

P.S. Kilkanaście razy obejrzałem sytuację z piłką na linii bramkowej po strzale Kuby Wawrzyniaka (któremu też należy się co najmniej mały plusik) i wciąż nie jestem pewien, że gol padł, tak samo jak nie mam pewności, że go nie było.