|
O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie...
Kuba Dybalski
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Euro 2012
Sport.pl
Starsi i młodsi koledzy
W kurzu, błocie...
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
Wpisy z tagiem: dennis bergkamp
poniedziałek, 31 maja 2010
Bergkamp był piłkarzem wybitnym. Ale jeśli chciałoby się wskazać w czym był najlepszy, to pojawia się problem, bo różne "naj" są już zajęte. Najlepszym piłkarzem w historii był Pele/najlepszym piłkarzem w historii był Diego Maradona (niepotrzebne skreślić), najbardziej efektownie rzuty wolne wykonywał pewnie Roberto Carlos, najlepsza lewa noga to Garrincha, itd. Jakie "naj" pasuje do Holendra? Bergkamp był bez wątpienia najlepiej panującym nad piłką piłkarzem jakiego pamiętam. I nie chodzi o prowadzenie jej i jednoczesne przeskakiwanie nad nią siedemnaście razy jak miał to w zwyczaju Ronaldinho za najlepszych lat, czy prowadzenie jej jak po sznurku jak robi to Leo Messi. Berkampowi wystarczyło kilka złotych dotknięć, jak w powyższej akcji, by strzelić gola. On piłkę czuł. Pierwszym doyknięciem przyjmował w punkt kilkudziesięciometrowe podanie, drugim zwodził wybitnego obrońcę Roberto Ayalę, trzecim kopał piłkę tak, by bramkarz nie miał szansy jej zatrzymać. A każde dzióbnięcie było perfekcyjne. Nie tylko z odpowiednią siłą i w odpowiednim kierunku mijało nogę rywala, ale też tak odbijało się od murawy, by znaleźć się w idealnym miejscu przed kolejnym dzióbnięciem. A wszystko w 89. minucie meczu. Bergkamp znany był z tego, że bał się latać samolotem ("Nielatający Holender"), co przy podpisywaniu kontraktu może być dla zwyłego piłkarza zespołu walczącego w europejskich pucharach, nie lada problemem. Ale to nie przeszkodziło mu stać się jednym z najwybitniejszych piłkarzy Ajaxu i Arsenalu, szanowanym do dziś. Tu na deser absolutny Olimp wśrod dzióbnięć. Gol z meczu z Newcastle.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||