O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Wpisy z tagiem: Koke

niedziela, 22 stycznia 2012

Wygląda na to, że Legia stanęła przed wyborem. Japońskiego pomocnika Daisuke Matsuiego weźmie tylko wtedy, jeśli nie podpisze kontraktu z hiszpańskim napastnikiem Koke. Obaj do klubu z Warszawy nie trafią, bo na obu na raz nie ma pieniędzy Sądząc po forach kibice chcieliby Japończyka, który parę razy już z Legią potrenował i trochę się opatrzył. Ale wybór jest prosty - brać Hiszpana.

Dlaczego? Nie dlatego, że jest lepszy. Niewykluczone, że Matsui, do niedawna podstawowy piłkarz reprezentacji Japonii, byłby lepszym transferem niż Koke, który ostatnio gra rzadko i jeszcze rzadziej strzela, a kluby mimo wszystko zmienia dość często. Japończyk spodobał się trenerom, widzieli go na żywo i rozmawiali z nim. A Hiszpan to mimo wszystko duża niewiadoma. Testowany nie będzie, a nawet jeśli w Legii ktoś wpadł na to, żeby go obejrzeć na żywo to za bardzo nie było gdzie. W Primera Division zagrał w tym sezonie 132 minuty. Do USA nikt z Legii raczej nie latał, a w Houston Dynamo Koke zagrał niewiele więcej.

Ważniejsze jest nie to jacy to piłkarze, ale jakich piłkarzy potrzeba. Do tej pory sprowadzenie napastnika wydawało się niezwykle ważne. Wobec kłopotów z pachwiną Ljuboi, wciąż nie do końca zaleczonym ścięgnie Achillesa Hubnika staje się absolutnie niezbędne. Wyjście za miesiąc na Sporting duetem Wolski - Żyro, z Kucharczykiem, Koseckim i Jagiełłą na ławce, byłoby doprawdy piękną realizacją planu wpuszczania młodzieży do pierwszego zespołu. Ale dla wyniku dwumeczu mogłoby to mieć opłakane skutki.

Sam Koke nie jest też kompletnie anonimowy. Nie każdy mógł grać w Olympique Marsylia, Sportingu, strzelać gole w lidze hiszpańskiej i być kapitanem Arisu Saloniki. W Grecji chyba rzeczywiście pozytywnie zapadł w pamięć kibicom. Licząc łącznie gole i asysty przez pięć sezonów w Salonikach wygląda solidnie: 06/07 - 12, 07/08 - 16, 08/09 - 12, 09/10 - 16, 10/11 (niepełny) - 9.

Warto jednak zwrócić uwagę na istotny pozytyw, który przydałby się też innym polskim klubom. Legia wybiera między dwoma, na pierwszy rzut oka, porządnymi piłkarzami. Matsui i Koke mają swoje minusy, ostatnio grali mało albo wcale, ale gdyby ich nie mieli to Legia nie miałaby szans na podpisanie z nimi kontraktu. Ale ich nazwiska coś mówią tym, którzy piłką interesują się również poza Polską. Kryzys sprawił że przeciętny piłkarz chętnie zamieni np. niepłacących Greków na Legię, w której jednak się płaci, choć akurat w ubiegłym roku z poślizgiem.

To już nie te czasy, gdy wyborem z zagranicy byli Bambino, Arruabarrena i Mamadou Balde.