|
O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie...
Kuba Dybalski
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Euro 2012
Sport.pl
Starsi i młodsi koledzy
W kurzu, błocie...
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
Wpisy z tagiem: Polonia Warszawa
sobota, 14 sierpnia 2010
Legia przegrała 0:3 z trzech powodów. Po pierwsze zawiedli ci, na których liczono najbardziej. Cabral, jeden z najlepszych w meczu z Arsenalem, snuł się po boisku przy Konwiktorskiej jakby zdziwiony, że ktoś mu przeszkadza w celnym podaniu. Vrdoljak po pół godzinie niezłej gry zaczął, nie wiedzieć czemu kopać niecelnie. Po drugie odejścia Jana Muchy nie naprawi 2,5 mln euro wydanych na nowych piłkarzy. Antolovicia przerastają oczekiwania jakie wobec niego są w Legii. Do tej pory jeśli napastnicy nie strzelali, pomoc była dziurawa, obrońcy popełniali błędy, to prawie wszystko zatrzymywało się na bramkarzu. Te czasy dawno minęły. Po trzecie pomysłu zabrakło trenerowi Skorży. Legia przegrała nie dlatego, że piłkarze popełniają błedy, ale dlatego, że nie potrafiła zagrozić bramce Polonii. Trener po meczu przyznał, że zespół rozsypał się taktycznie, że nie potrafi się podnieść po stracie bramki, że nikt z przodu nie potrafił przytrzymać piłki. Hm, skąd my to znamy...? Z poprzedniego sezonu? No i Plus/minus Plus. Maciej Rybus - Najgorszy na boisku w meczu z Arsenalem. Najlepszy w Legii w meczu z Polonią. Szybki, dryblujący z powodzeniem, co w poprzednim sezonie zdarzało mu się rzadko. Minus. kandydatów było wielu, ale z bólem serca wskażę na Ivicę Vrdoljaka - Bo nie zrobił nic, by wstrząsnąć drużyną, gdy zaczęła przegrywać. Trener pomylił się z wyborem kapitana?
środa, 23 grudnia 2009
Panie prezesie Lato, przecież to można usprawnić. Wystarczy pytać się klubów nie jakich sędziów nie chcą, bo to wprowadzi tylko zamieszanie do jakże skomplikowanego systemu wyznaczania arbitrów, ale jakich sedziów chcą. Jakaż to oszczędność czasu. Kawał pracy PZPN zostanie przerzucony na kluby (nowocześnie zarządzane korporacje, a przecież taką jest PZPN nazwałyby to outsourcingiem), które w dodatku bedą zawsze zadowolone z arbitra spotkania. A jak nie będą, to bedą same sobie winne. Jakieś pretensje zgłąszają sami sędziowie, że to grozi powrotem do czasów Fryzjera, itp., ale kto by ich tam słuchał. To, że druzyny są od grania, a nie od wybierania sędziów, to jakiś zacofany poglad. Przecież wszyscy pamiętają, że trio sędzia Małek et consortes okradło Rafała Boguskiego z pięknej bramki przewrotką w meczu Wisły z Zagłębiem, a wcześniej nie pozwoliło GKS wygrać z Legią masowo odgwizdując spalone. Wszyscy wiedzą, że sędzia to wychodzi na boisko po to by zrobić krzywdę drużynie, do której przyjechał. A jeśli jakimś cudem nie, to znaczy że uparł się na tę drugą. Tylko na pytanie o to skąd wziąć lepszych sędziów i poszerzyć konkurencję w środowisku, które niedawno z wiadomych wzgledów zostało zdziesiątkowane nikt z PZPN, ani z klubów jakoś nie chce odpowiedzieć. P.S. A kiedyś żadna sędziowska decyzja nie była kłopotem...
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||