O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Wpisy z tagiem: Michal Hubnik

czwartek, 16 czerwca 2011

Legia sprawiła sobie piłkarza charakternego i kłótliwego, ale niewątpliwie na wstępie wskakującego do pierwszego składu. Na przeciętnym francuskim kibicu 15 goli w lidze w dwóch ostatnich sezonach i gra w klubach, z których jeden spadł, a drugi spadł prawie, nie robi wrażenia. Na kibicu z Polski 15 goli Danijela Ljuboji w Ligue 1 - jednej z najsilniejszych lig europejskich - i to w zespołach broniących się przed spadkiem, gdzie przecież teoretycznie strzela się trudniej niż w tych najlepszych, musi robić wrażenie.

Powstaje pytanie: co z Hubnikiem? Czech przychodził zimą i nie ma wątpliwości, że mimo dwóch goli i gry przerywanej kontuzjami, to on był na finiszu sezonu podstawowym napastnikiem Legii (Kucharczyka traktuję jednak jak skrzydłowego). Mimo słabej skuteczności kibicom podobało się, że Legia ma napastnika silnego, który potrafi się zastawić i przepchnąć w polu karnym. Czy teraz klub z Łazienkowskiej, wypożyczając go na rok z Sigmy, za kilkaset tysięcy euro funduje sobie rezerwowego?

Żeby była jasność. Uważam, że Hubnik powinien zostać w Warszawie. Mam przeczucie, że jeszcze strzeli dla Legii kilka ładnych i ważnych goli. Zastanawia mnie tylko, czy klub, który ponoć nie ma wielu pieniędzy na transfery, nie zostanie bez grosza. A przecież według zapowiedzi szefów, latem na Łazienkowską ma jeszcze trafić ofensywny pomocnik, skrzydłowy i bramkarz.

Nie sądzę, żeby Ljuboja i Hubnik grali razem. W drużynie Macieja Skorży jest miejsce tylko dla jednego napastnika. Tak Legia grała w ubiegłym sezonie, tak chce grać teraz. Z dwoma defensywnymi pomocnikami i planowanym ofensywnym, na dwóch napastników miejsca nie ma. Hubnik na skrzydle nie zagra. Ljuboja w poprzednim sezonie też na skrzydle wystawiany nie był. Nie tędy droga.

Kibiców Legii czeka więc pasjonujący pojedynek o miejsce w pierwszym składzie dwóch niezłych napastników. Żeby im tylko zdrowie dopisało...