O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

KRL-D, czyli jedyny taki wyjazd na mecz

- Nie posiadać flag, ani transparentów

- Nie używać sprzętu nagłaśniającego, trąbek, wuwuzeli

- Poza stadionem poruszać się w grupach

- Nie zwiedzać

To tylko niektóre z rad jakich swoim klientom udzieliło biuro turystyczne Nishitetsu Travel, które zorganizowało dla kibiców wyjazd na mecz eliminacji MŚ 2014 Korea Północna - Japonia do Pjongjang, czyli dawnego Phenianu. Odbył się w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu. Za morze udało się ok. 150 kibiców i ok. 20 dziennikarzy. Koszt wyprawy - niecałe 4 tys. dol.

Rząd japoński zrobił wyjątek uchylając zakaz podróży do Korei Północnej. - Mimo wszystko byłoby dobrze, gdy nasi rodacy powstrzymali się od jakiejkolwiek aktywności, poza oglądaniem meczu - powiedział rzecznik rządu Osamu Fujimura. Zakaz wprowadzono w 2006 r. To efekt zimnej wojny między krajami. Korea Północna testowała rakiety, Japonia przyłączyła się do amerykańskich sankcji. Oba kraje nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.

Koreańscy kibice lecieli przez Pekin. - To rzadka okazja, by odwiedzić ten kraj, chcę co nieco poznać tę kulturę - mówił japońskim dziennikarzom na lotnisku 32-letni kibic z Jokohamy Takafumi Aikawa. Jak zauważyli reporterzy Mainichi Daily News, ubrany w niebieską koszulkę był nieco zdenerwowany. To był pierwszy mecz z Japonią w Korei Północnej od 1989 r. Ten z 2005 r. ostatecznie przeniesiono do Tajlandii z powodów bezpieczeństwa. Razem z kibicami i dziennikarzami do Pjongjang poleciała grupa działaczy. Na wszelki wypadek.

Trudno o mecz o większych podtekstach politycznych. Japończycy okupowali Koreę w latach 1910-45. To była krwawa okupacja. Do dziś w Japonii żyje ok. 600 tys. potomków tych, których w tamtych latach wywieziono na przymusowe roboty. Czwarta część koreańskiej społeczności ma związki z Koreą Północną. To oni kibicują rodakom z półwyspu, gdy ci przyjeżdżają grać mecz do Japonii. Kilku Koreańczyków wychowanych w Japonii reprezentuje Koreę Północną. Z kolei reprezentant Japonii Lee Tadanari, który wszedł na boisko w 85. minucie meczu, wywodzi się z koreańskiej mniejszości i cztery lata temu uzyskał japońskie obywatelstwo.

W poniedziałek japońska ekipa została przetrzymana na lotnisku przez cztery godziny, w czasie których sprawdzano ich bagaże i wizy. Piłkarzom zakazano się śmiać, skonfiskowano im m.in. banany i gumę do żucia. Ponoć w czasie kontroli lotnisko w Pjongjang przeżyło trzy wyłączenia prądu.

Mecz był filmowany przez 10 kamer koreańskiej telewizji i dwie pożyczone... od prywatnej japońskiej stacji TBS Network.

Korea Północna wygrała 1:0. Sportowo mecz nie miał znaczenia. Japonia już wcześniej zapewniła sobie wyjście z grupy. Korea straciła na to szansę przegrywając kilka dni wcześniej z Uzbekistanem. Poniżej gol. Na zdjęciu trybuny.

wtorek, 15 listopada 2011, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/15 16:56:38
Jak to bez znaczenia? Dzięki tej wygranej Korea Północna została nieoficjalnym Mistrzem Świata w Piłce Nożnej Polecam: en.wikipedia.org/wiki/Unofficial_Football_World_Championships i www.ufwc.co.uk/ ;)
-
2011/11/15 17:47:24
Dzięki za ten link. To ciekawe.
-
Gość: Rutim, 178-36-23-103.adsl.inetia.pl
2011/11/15 23:00:55
Jeśli wygrają teraz z Tadżykistanem (to raczej na 100%) to zostaną tymi Mistrzami najprawdopodobniej do eliminacji do Igrzysk Azjatyckich w 2013 roku :) Nie będą na pewno grać meczy towarzyskich.
-
Gość: Ghost, gpmtib.mi.gov.pl
2011/11/16 12:15:52
Pomieszanie z poplątaniem w tym tekście:
"Koreańscy kibice lecieli przez Pekin." - dokąd lecieli i po co, jak mecz był w Korei?
Czwarta część koreańskiej społeczności ma związki z Koreą Północną. Na pewno chodzi o społeczność koreańską? A jeśli tak, to dziwić może, że tylko czwarta część (nawet biorąc pod uwagę istnienie Korei Południowej).
Czytając ten wpis, można odnieść wrażenie, że autor wychodzi z założenia: Koreańczyk czy Japończyk, jeden pies!, ale domyślam się, że to raczej zwykłe niechlujstwo.
-
2011/11/16 12:19:39
Aż trochę wstyd się przyznać - pierwsze na co zwróciłem uwagę to brak reklam wokół boiska. Dawno czegoś takiego nie widziałem! ;-)
-
Gość: Rutim, 178-36-23-103.adsl.inetia.pl
2011/11/16 16:20:11
A tutaj wideo jak ładnie zachowywali się Koreańczycy :)
www.youtube.com/watch?v=vgj9nqgwOXE&
-
2011/11/16 20:46:32
zdecydowanie popieram zakaz smiania sie, uzywania bananow i gum do zucia. nie od dzis wiadomo, ze to wynalazki zepsutego konsumpcja zachodu!