O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Efekt Ljuboji

Fot. Kuba Atys/Agencja GazetaRóżnica między Legią z poprzedniego sezonu, a Legią z obecnego sezonu jest taka, że tamta Legia nie miała napastnika, a ta ma. I nie chodzi tu nawet o to, że Danijel Ljuboja strzelił dwa gole Górnikowi.

Maciej Skorża uparł się przez cały poprzedni sezon, by grać jednym wysuniętym napastnikiem. Decyzja dobra, bo dwóch porządnych nie miał. Rzecz w tym, że nie miał nawet jednego, który sprawiałby obronie rywali kłopot. Takesure Chinyama był wspomnieniem gladiatora walczącego z trzema obrońcami naraz jeszcze zanim Skorża przyszedł do Legii. Michał Kucharczyk, choć utalentowany i nieźle wyszkolony technicznie, w walce bark w bark z gigantami typu Kożans czy Stano szans nie ma. Podobnie reszta legijnej ofensywnej młodzieży. Bruno Mezenga też preferował raczej futbol niekontaktowy.

Atletą miał być Michał Hubnik i pierwsze wrażenie zrobił dobre, ale potem głównie się leczył. Gdy w tym sezonie Czech wchodzi na boisko, widać różnicę między nim a Ljuboją. Hubnika obrońca nie przewróci, ale nim zachwieje i piłkę mu wybije. Serba przewrócić się nie da.

Umiejętność zastawiania się Ljuboja opanował do perfekcji. Z łatwością rzadko spotykaną na polskich boiskach potrafi też uwolnić się od obrońcy. Niby ma go na plecach, niby ten go szturcha, próbuje zabrać piłkę, ale po chwili Ljuboja już jest kilka metrów od niego, odwrócony przodem do bramki i z pomysłem gdzie zagrać piłkę.

Dla Legii to zmiana gigantyczna. Zwróćcie uwagę jak często w ekstraklasie takiemu poszturchiwanemu napastnikowi X z zespołu Y odskakuje piłka. I po akcji. Obejrzałem uważnie niedzielny mecz Lechii z Cracovią i było tam tego pełno. Albo trzymany za rękaw, wytrącony z równowagi, niedokładnie podaje. I po akcji. Albo padając na murawę i widząc, że traci piłkę, decyduje się na bezsensowny strzał. Dobrze wie, że będzie niecelny, albo lekko doturla się do rąk bramkarza, ale jakoś tak głupio nic nie zrobić z piłką, jak jest się w polu karnym. I po akcji.

Umiejętności Ljuboji – grania w tłumie, przepychania się z obrońcą, utrzymywania się przy piłce – to konkretna liczba strat w meczu mniej. To konkretna liczba ataków, które mogą być ponowione, a więc konkretna liczba szans jakie ma Legia na gola. To też wymierny czas w jakim warszawiacy utrzymują się przy piłce, w tym na połowie rywala, a więc też odpowiednio mniejszy czas posiadania piłki przez przeciwnika. Legii z Ljuboją gra się najzwyczajniej w świecie łatwiej.

Serba czasem jeszcze ogranicza to jak grają koledzy. Czasem czeka na podanie zbyt długo, chciałby dostać piłkę szybciej, gubi krycie, gdy kolega dopiero podnosi głowę po opanowaniu piłki. Ale to się poprawia. Choć z Górnikiem Legia zagrała w tym sezonie chyba najsłabiej (co nie znaczy źle, ale też bez rewelacji), to akurat współpraca Serba z kolegami układa się moim zdaniem coraz lepiej.

A jeśli jeszcze ma strzelać po dwa gole w meczu...

niedziela, 14 sierpnia 2011, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: poetyczny, doz21.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/14 21:34:50
Bardzo dobre spostrzeżenia. Mi się marzy drugi zawodnik ofensywy w Legii takiego pokroju jak Ljuboja.
-
Gość: kriskymco24, cqt216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/15 01:36:02
razem z Miro . tworza swietny duet !
-
Gość: pająk, apn-77-115-67-138.dynamic.gprs.plus.pl
2011/08/15 06:46:49
Serbski duet może dać Legii nową jakość gry.Oby tak było.Może doczekamy się drużyny która będzie w stanie coś zwojować na europejskich boiskach.
-
Gość: asp, 89-74-206-109.dynamic.chello.pl
2011/08/15 13:11:23
bez przesady. Z przeciętnymi Turkami był kompletnie nie widoczny, nie potrafił ani oddać strzału, ani przytrzymać piłki ani nikogo wyprzedzić. Nie róbcie z przeciętniaka zbawcy polskiej ligi. Jeszcze upłynie sporo czasu, zanim okaże się czy to był dobry transfer. Póki co nie widzę, szans na grę w tym sezonie w lidze europejskiej, chociaż Legia i tak poczyniła ogromny postęp bo się nie zbłaźniła zaraz na starcie.
-
2011/08/15 13:39:39
racja. właśnie w meczu z Górnikiem najbardziej było widać, że Ljuboja robi różnicę.
-
2011/08/15 17:13:46
W Ekstraklasie pracuje skorumpowany trener ! Szczegóły tutaj adasiks.blox.pl
-
Gość: burja, dslb-084-060-037-220.pools.arcor-ip.net
2011/08/15 21:49:52
Nie od razu Krakow ...! D. Ljuboja jest niezlym zawodnikiem. Gral juz troche na zachod od Polski w kilku druzynach i fakt, ze przyszedl do Polski, chyba o czyms mowi. Lecz jesli jest dla Legii wzmocnieniem, to bardzo dobrze. Niech gra i strzela bramki! A z czasem, jak druzyna sie wzmocni na innych pozycjach i lepiej jeszcze rozegra, mozna bedzie sie rozgladnac za jeszcze kims innym!