O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Gdy prezydent się nudzi

Jak człowiek leży w szpitalnym łóżku, przy okazji operacji wycięcia guza i związanej z nim chemioterapii to może się nudzić. Ale jeśli ma ze sobą komputer i konto na twitterze, to nudzi się mniej. Jeśli jest prezydentem Wenezueli, to może nawet zarządzać krajem i dzielić się z rodakami piłkarską wściekłością.

„Moim skromnym zdaniem... OKRADLI NAS ZE ZWYCIĘSKIEGO GOLA! I mam nadzieję, że nikogo tym stwierdzeniem nie uraziłem” - napisał na twitterze Hugo Chavez, gdy podczas półfinału Copa America sędzia nie uznał bramki dla Wenezueli w meczu z Paragwajem. Skończyło się 0:0 i Wenezuela przegrała w karnych. Żeby nie było, że Chavez to jakiś raptus. Zasięgnął drugiej opinii. Mecz oglądał razem z Fidelem Castro i obaj zgodzili się, że sędzia podjął złą decyzję.

Chavez był leczony na Kubie. W kraju nie powiedział jakiego rodzaju to rak i gdzie jest umiejscowiony. Za to przez twittera kontaktuje się ze społeczeństwem, dziękuje za słowa wsparcia, przesyła bolivariańskie pozdrowienia, a między opisami spotkań z braćmi Castro i prezydentem Ekwadoru informuje o zatwierdzonych dotacjach i pomyśle budowy nowego parku w Caracas. Jego wpisy śledzi 1,8 mln internautów.

Jeśli też chcecie czytać co ma do powiedzenia Hugo Chavez to tutaj. Przed meczem o 3. miejsce prezydent napisał „Do boju chłopaki! Niech żyje Wenezuela. Niech żyje Vinotinto!”. Po meczu już nie skomentował. Jego zespół przegrał z Peru 1:4.

niedziela, 24 lipca 2011, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/07/24 20:32:55
Fidel, Chavez....niezłe towarzystwo. Ciekawe czy Kadafi ogląda Puchar Narodów Afryki.
Zapraszam na mojego bloga: www.maciejgachfutbol.blogspot.com