O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Niezbyt uprzejmi ci Amerykanie

Po pseudotaktycznym znęcaniu się nad Legią po meczu z Lechią mam jeszcze uwagę odnośnie meczu reprezentacji z Amerykanami. Przyznaję bez bicia, że spotkania - rozgrywanego w o skandalicznej dla Europejczyka godzinie - nie widziałem, bo szybko zasnąłem. Żałuję, że ominęła mnie piękna bramka Kuby Błaszczykowskiego. Widziałem za to początek.

W piłkarskiej nowomowie poczesne miejsce zajmuje ”pierwszy, jakże ważny strzał na bramkę”. Komentujący mecz Dariusz Szpakowski nie zapomniał wspomieć pierwszej, (ważnej!), interwencji Artura Boruca, ale zabrakło mi zupełnie komentarza to pierwszego, jakże ważnego rozegrania piłki przez Polaków. Tym bardziej, że nigdy wcześniej takiego nie widziałem.

Mecz, jak to jest w zwyczaju, tuż po gwizdku sędziego rozpoczęli stojący na środku boiska polscy napastnicy jeden szturchnął piłkę do drugiego który zagrał ją... wprost pod nogi Amerykanina. Zdębiałem, bo byłem śpiący, nie bardzo wiedziałem o co chodzi, ale coś mi nie pasowało. Jak to? My zaczynaliśmy, Amerykanie mają piłkę? O co chodzi? Tak szybko?

I wtedy zdałem sobie sprawę, że Amerykanie nas oszukali. Nasi myśleli, ze skoro to mecz towarzyski, to oni, cytując klasyka, na początku będą rozmawiać, a ci z USA od razu się na nich rzucili. Zresztą nie pierwszy raz.

niedziela, 10 października 2010, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/10/10 16:01:32
Wszystko fajnie ładnie, ale może jeden z czołowych dziennikarzy sport.pl nauczy się w końcu edycji zdjęć na swoim blogu, bo naprawdę wygląda to żenująco.
To naprawdę za trudne?
-
Gość: dissmas, 93-181-190-1.as.kn.pl
2010/10/10 16:09:47
Może jednak lepiej coś konkretnego następnym razem ??
-
2010/10/10 16:13:52
img src="adres_obrazka.jpg" style="padding: 15px" - wartosc dowolna ; )
-
2010/10/10 17:47:48
Nie ma to jak zawodowe podejście do tematu dziennikarza piszącego o futbolu - zasnąć na początku meczu reprezentacji kraju, a później o tym meczu pisać. Brawo.
-
2010/10/11 10:38:58
Jak widać poprzedni tekst był idealnym przykładem maksymy, że raz na rok to i ślepej kurze się trafi ziarno.

Miało być śmiesznie? Miało być z puszczeniem oczka?

No to nie wyszło.