|
O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie...
Kuba Dybalski
Ostatnie wpisy
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
Blog > Komentarze do wpisu
Futbol totalny w Legii
Rolę defensywnego pomocnika obok Ariela Borysiuka spełniał stoper/prawy obrońca Artur Jędrzejczyk. Jakub Rzeźniczak po meczu powiedział, ze Jędrzejczyk kiedyś cały sezon grał na tej pozycji. To musiało być dawno bo wszystko zapomniał. Ta zmiana zachęciła jednak trenerów Legii do kolejnych. No bo czemu nie? Michał Kucharczyk - napastnik - zwykle grał w środku pola szukając piłki i próbując rozgrywać, bo na podania od ofensywnego pomocnika Ariela Cabrala nie mógł się doczekać. Po przerwie zresztą Cabrala zmieniono na Bruno Mezengę, bo trenerzy celnie zanalizowali, że brakuje napastnika, skoro Kucharczyk musi biegać gdzie indziej. Przy drugim golu traconym przez Legię Kucharczyk znalazł się niespodziewanie (przynajmniej dla mnie - ale może to było ćwiczone) na pozycji prawego obrońcy, powstrzymując m.in. lewego obrońcę Lechii Huberta Wołąkiewicza. Nic więc dziwnego, ze ten zdobył gola jak rasowy napastnik. W wyjściowym składzie znalazło się dwóch lewych obrońców - Tomasz Kiełbowicz i Marcin Komorowski. Wariant w którym obaj naraz grają na pozycji lewego obrońcy jest być może dopiero przygotowywany. W meczu z Lechią jeszcze się na to nie zdecydowano, więc ten drugi grał jako stoper (co jest logiczne skoro stoper grał jako defensywny pomocnik). Co ciekawe Komorowskiego przy pierwszym i trzecim golu w polu karnym nie było. Obserwował sytuację z miejsca, w którym powinien być (a jakże!) defensywny pomocnik. Nie uwierzę, ze trener Kafarski to rozgryzł. Na pewno go to zaskoczyło. Gdy w końcówce wszedł na boisko Michał Żyro - młody lewoskrzydłowy, którego na początku pracy z Legią trener Skorża chciał cofnąć do obrony, ale już przed meczem z Lechią zapowiadał, że ma zadatki na napastnika - prawoskrzydłowy Manu został przesunięty na pozycję rozgrywającego (co jest logiczne skoro napastnik Kucharczyk, który rozgrywał, cofnął się na prawą obronę). W meczu zagrał jeszcze jeden prawoskrzydłowy - Miroslav Radović - tylko że na lewym skrzydle. W tym momencie go już jednak nie było na boisku, bo wcześniej został zmieniony przez Macieja Rybusa, który akurat jest lewoskrzydłowym, ale żeby nie ułatwiać rozpracowania Legii rywalom, często biegał do ataku i miał najlepszą okazję do zdobycia gola. Nie trafił, ale w końcu nie jest napastnikiem. I szkoda tylko, że na mecz z Widzewem wraca Vrdoljak. Trzeba będzie wrócić do "konserwatywnego" ustawienia. A może Vrdoljaka na bramkę?
sobota, 02 października 2010, kubadybalski
TrackBack
Komentarze
Gość: florian, chello089074165113.chello.pl
2010/10/03 01:05:41
dawno się tak nie uśmiałem, ale działacze to raczej powinni zapłakać
2010/10/03 11:53:14
Skorża zapomniał, że herbata nie zrobi się słodka od mieszania łyżeczką w szklance.
Moim zdaniem Jędrzejczyk który dał dobrą zmianę z Lechem, powinien zacząć mecz na środku obrony, Mezenga powinien grać od początku w ataku z Kucharczykiem jako wsparciem na pozycji ofensywnego pomocnika, a Cabral zastąpić Vrdoljaka, co stanowiłoby tak naprawdę jedyną znaczącą zmianę w wyjściowej jedenastce. To wręcz niewiarygodne, że Skorża tak dramatycznie 'przekopał' skład, który wywalczył trzy punkty z Lechem. Mam nadzieję, że jeszcze dziś usłyszę, że ten pan już w Legii nie pracuje. 2010/10/03 12:21:20
hehehehe :D dobre, dobre, chyba najlepszy wpis jaki przeczytałem na tym blogu :D
2010/10/03 13:43:56
teeee 3 braMKI DO TYŁłu to nic w porownaniu ile wpadnie do bramki legii 6 listopada w meczu z Jagą wtedy to sie skompromitują
2010/10/03 16:25:22
"Nie uwierzę, ze trener Kafarski to rozgryzł. Na pewno go to zaskoczyło."
------------------ Ależ oczywiście, że rozgryzł, nawet więcej - on tę "taktykę" Skorży podpowiedział i jak widać świetnie na tym wyszedł! Sam Skorża już dawno się skompromitował odpadając w kw. do LM z Levadią, a jeszcze bardziej - próbując się potem tłumaczyć, że drużynę miał odpowiednio przygotować dopiero na III rundę eliminacji... Inna rzecz, to zagraniczne patałachy sprowadzane do Legii jako "gwiazdy" za ciężki szmal. Ten kto ich wyszukuje (chyba w pośredniakach) i sprowadza do klubu powinien dostać robotę przy kopaniu rowów melioracyjnych. 2010/10/03 19:12:47
@antropoid
Ten o kim mówisz nazywa się Mariusz Piekarski, to on sprowadził Cabrala i Mezengę.
Gość: Skosiu, 85.28.162.4*
2010/10/03 21:32:46
Trener Skorża ewidentnie już się pogubił. Czyżby to już ostatnie jego chwile przy łazienkowskiej ? Pozdrawiam i serdecznie zapraszam corner-skosiu.blog.onet.pl
2010/10/04 23:33:39
przychylam sie do opinii, ze to jeden z najlepszych tekstow na tym blogu.
zapraszam na moj blog o Legii zewschodu.blox.pl/html |