O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Stadion dla grup niezorganizowanych

Szef Wydziały Bezpieczeństwa PZPN Andrzej Bińkowski zwala winę za wpuszczenie grupy osób z Warszawy na mecz w Bełchatowie na policję. ”Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych mówi jednoznacznie, że trzeba wykonywać polecenia policji” - powiedział Przeglądowi Sportowemu. Tak samo tłymaczy się organizator meczu i delegat PZPN. Spychologia do kwadratu.

Nie trzeba być prawnikiem, by wiedzieć, co zresztą potwierdza mec. Adam Tomczyński, że w art. 55: ”Kto nie wykonuje polecenia wydanego przez Policję lub Żandarmerię Wojskową, w miejscu i w czasie trwania imprezy masowej, podlega karze grzywny nie niższej niż 2 000 zł.” ustawodawca mówi o widzach, a nie o organizatorze. GKS nie powinien się zgodzić na wpuszczenie przyjezdnych, bo w konsekwencji naruszył ustawę.

Nie mam nic przeciwko temu bu ktoś obejrzał mecz swojej drużyny w innym mieście. Widzę jednak niekonsekwencję w tym, że 800-1000 osób jedzie na mecz nie mając biletów, które mogliby swobodnie kupić w Warszawie. Widzę niekonsekwencję w tym, że ”grupa niezorganizowana”, jak ich nazywa w oświadczeniu GKS, choć kupiła bilety na stadionie w Bełchatowie zasiadła w sektorze gości. Widzę złamanie prawa w tym, że choć klub (jak utrzymuje GKS) sprawdzał dowody osobiste i weryfikował czy osoby nie mają zakazu stadionowego (a robił to na podstawie listy nazwisk otrzymanej od przyjezdnych!), to nie zebrał danych, zwłaszcza wizerunku osobu kupującej bilet, a ma obowiązek je przechowywać przez dwa lata. Wreszcie widzę absurd w tym, ze zarząd na oficjalnej stronie klubowej podziękował widowni za wspaniałą atmosferę, pomijając okrzyki ”ITI spierdalaj”, ”Kto nie skacze, ten z Żydzewa”, czy transparent ”Nie płakałem po Wejchercie”. Musiało być rzeczywiście fantastycznie!

 Akcja ”grupy niezorganizowanej” pokazała, że policja bełchatowska woli iść na łatwiznę, niż pomagać w wykonywaniu ustawy, że delegat PZPN się boi, a klub, na którym wymuszono wpuszczenie tysiąca nieplanowanych kibiców, jeszcze się z tego cieszy. O zasadach organizacji i przebiegu meczu nie zdecydował żaden z tych podmiotów, ale ”grupa niezorganizowana”, która miała taką chęć. Może w ogóle lepiej być niezorganizowanym, bo nie trzeba się męczyć z własnym klubem, i listę nazwisk dla organizatora przekazuje się samemu i bilety są od ręki? To, że łamie się prawo nikogo nie interesuje.

środa, 02 grudnia 2009, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: lukass, 83-238-232-54.adsl.inetia.pl
2009/12/02 16:22:03
smutne, ale prawdziwe, zastanawia mnie po co została stworzona ta ustawa...
-
2009/12/02 16:26:03
"Nie mam nic przeciwko temu bu ktoś obejrzał mecz swojej drużyny w innym mieście. Widzę jednak niekonsekwencję w tym, że 800-1000 osób jedzie na mecz nie mając biletów, które mogliby swobodnie kupić w Warszawie. Widzę niekonsekwencję w tym, że grupa niezorganizowana, jak ich nazywa w oświadczeniu GKS, choć kupiła bilety na stadionie w Bełchatowie zasiadła w sektorze gości. Widzę złamanie prawa w tym, że choć klub (jak utrzymuje GKS) sprawdzał dowody osobiste i weryfikował czy osoby nie mają zakazu stadionowego (a robił to na podstawie listy nazwisk otrzymanej od przyjezdnych!), to nie zebrał danych, zwłaszcza wizerunku osobu kupującej bilet, a ma obowiązek je przechowywać przez dwa lata."

ale czy ta "grupa niezorganizowana" nie miała prawa wykupić miejsc w sektorze dla kibiców gości? Miała, bo żadna ustawa nie nakazuje na które sektory i w jakim mieście bilety można kupić. I w rzeczonej ustawie o bezp. imprez masowych nie jest zapisane, że organizator ma utrwalać wizerunki osób kupujących bilety - ma utrwalać zapis monitoringu z meczu i przechowywać go przez dwa lata. Organizator jest zobowiązany do zidentyfikowania kibica na podstawie dowodu osobistego i weryfikacji czy dana osoba nie figuruje na liście osób z zakazami stadionowymi. I to wszystko miało miejsce w Bełchatowie. Czy w ustawie jest zapisane, że na mecze w Bełchatowie mogą chdzić tylko kibice z Bełchatowa, a w Poznaniu tylko ci zameldowani w Poznaniu? Nie. Poza tym, dlaczego jest uprawiana jakaś nagonka na kibiców Legii, którzy przyjechali i w sposób zorganizowany i bezpieczny, bez wszczynania burd bądź zamieszek udali się na mecz by kibicować swojej drużynie? I dlaczego w analogicznej sytuacji kibiców Wisły Kraków nikt nie protestuje, że przecież sa oni objęci zakazem wyjazdowym, a mimo to bez problemu znaleźli się na stadionie w Wodzisławiu Śląskim? Dziennikarstwo wybiórcze? Czy artykuły sponsorowane (sam naliczyłem w tym tygodniu 4 teksty pod patronatem gw o kibicach warszawskich)?
-
2009/12/02 16:27:18
Widzę, że w "GW" ujawnił się następny gorliwy łowca kiboli. Czy dyrekcja daje wam jakieś normy i każdy musi napisać określoną ilość artykułów o tych złych kibolach?

Widocznie jest Pan młodym człowiekiem, skoro przyczepia się do transparentu "Nie płakałem po Wejchercie". Warto więc przypomnieć, że kilka lat temu "GW" wraz z lewackimi środowiskami promowała akcję "T shirt dla wolności" i tam lansowano m.in. koszulkę o treści "Nie płakałem po papieżu".

Proszę mi wskazać, które kluby Ekstraklasy w Polsce przechowują w Polsce wizerunki osób kupujących bilety? Nawet jadąc na oficjalne wyjazdy organizowane za pośrednictwem swojego klubu wystarczy podać na listę wyjazdową imię, nazwisko i PESEL.

Niezorganizowana grupa mogła zasiąść tylko w sektorze gości, bo wszystkie bilety na ten mecz wyprzedano, a ponieważ nie przyjechała żadna zorganizowana grupa kibiców gości, organizator zdecydował, że do sektora, w którym zwykle siedzą goście, tym razem wpuści niezorganizowaną grupę.

Pozostaje się tylko cieszyć, że policja, delegaci PZPN, klub z Bełchatowa, a także właściciel tego klubu nic sobie nie robią z jojczenia "Gazety Wyborczej" i przedstawiciele tych organizacji kolokwialnie mówiąc - spuszczają "GW" na drzewo. To już nie te czasy, kiedy "GW" miała "rząd dusz" i wiele środowisk obawiało się krytyki i bycia zaszufladkowanym przez "GW" jako oszołom, rasista, faszysta, ciemnogrodzianin itp.
-
2009/12/02 18:04:53
He ,he kolejny nawiedzony gryzipiórek szukający dziury w całym .
Nic nie zdemolowali,nic nie rozwalili ale i tak żle.
Wolny człowiek w wolnym kraju ma panie gryzipiórek prawo pojechać gdzie chce i kupić bilet gdzie chce bez względu na adres
Na czyje zamówienie piszecie te ,,artykuły'' ?
Do Szadkowskiego i Sarzały już przypieto łatki -palantów wiec jak widze trza wzmocnić szeregi.
-
Gość: VB, 84.38.24.1*
2009/12/02 22:14:21
bardzo dobrze, że się o tym pisze, bo trzeba wyplenić plugastwo (tych od transparentów, i od antysemickich haseł) ze stadionów. Tylko nie należy na pisaniu poprzestać.
Do sven.hannawald
spieszę z odpowiedzią
Lechia Gdańsk przechowuje informacje o kupującym bilet
-
2009/12/02 22:32:01
Po raz kolejny wypisujesz Pan tu bzdury i to Pan idziesz na łatwiznę we wnioskowaniu. " Akcja grupy niezorganizowanej pokazała, że policja bełchatowska woli iść na łatwiznę, niż pomagać w wykonywaniu ustawy, że delegat PZPN się boi, a klub, na którym wymuszono wpuszczenie tysiąca nieplanowanych kibiców, jeszcze się z tego cieszy. O zasadach organizacji i przebiegu meczu nie zdecydował żaden z tych podmiotów, ale grupa niezorganizowana, która miała taką chęć."
Ten styl, niczym z pierwszej rozprawki... Tak na pewno z pierwszej rozprawki. Jedziesz Pan wg. jakiegoś maturalnego klucza. Zainteresowanych zachęcam do llektury tekstu o Henrym tegoż autora, taka sama zgrabna pointa spłaszczająca rzeczywistość.
Co do meritum: może panowie z Bełchatowa chcieli mieć namiastkę prawdziwego futbolu w swoim mieście, takiego przy pełnym stadionie, z rywalizacją na boisku i na trybunach. I chwała im za to. Nie wszyscy muszą się mieszać w wasze wojenki. Dla kibiców Legii duży plus, pokazali, że potrafią coś więcej niż sławetne "ITI spierdalaj" i "ITI spierdalaj" w internecie.
Zapraszam do użycia google i wyszukania artykułów z cyklu "Futbologia".
-
Gość: Kolejny moralista z GW?!, gw.se.com.pl
2009/12/03 09:09:25
Wszystkie "komentarze" i "teksty niesposponsorwane" (bo to na pewno przypadek, że "dziennikarze" GW i sport. pl tak często i chętnie goszczą w N-Sport) ze strony Wyborczej to szczyt hipokryzji i zwyczajnego pismackiego chamstwa. Nie próbujecie drążyć problemu od właściwej strony, nie próbujecie zobaczyć, gdzie tak naprawdę jest zalążek, a rozprawiacie o wynikach z pozycji moralistów. A mnie ta moralność z Czerskiej zwyczajnie ****oli. Wasze apele o uwolnienie Polańskiego, bo jest wybitnym artystą. Wasza akcja propagowania koszulek "Nie płakałem po Papieżu", a teraz widać, do czego to prowadzi. Banda hipokrytów.