|
O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie...
Kuba Dybalski
Ostatnie wpisy
|
Blog > Komentarze do wpisu
Plus/minus czyli Legia z Arką
Minus - Boisko, a właściwie osoby które są odpowiedzialne za to że Legia musiała ostatnie mecze u siebie rozgrywać w piaskownicy. Wyglądało to żałośnie, gdy po każdym kroku w powietrze wzbijała się piach, to po pierwsze niebezpieczne, pod drugie uniemożliwia płynną grę, a po trzecie daje pretekst do wymówki, gdy coś nie idzie. Trener Urban już przed meczem zapowiedział, że fajerwerków nie będzie. Nie mam jednak wątpliwości, że nawet gdyby boisko było równe jak stół, to Piotr Giza nie zagrałby lepiej. Komentatorzy w Canal+, próbując trochę usprawiedliwiać pomocnika Legii powiedzieli, że błędów nie popełnia ten co nic nie robi. Prawda. Ale gra Gizy momentami wyglądała jak sabotaż. Podania do rywali, marnowanie okazji do kontry. Nie on jeden grał niedokładnie, ale on w tym celował. Plus - Nie Jan Mucha, ani Inaki Astiz, ale Maciej Iwański. Można mu zarzucać, że czasem podejmuje złe decyzje, że stracił umiejętność uderzenia stojacej piłki co w tym sezonie wychodziło mu sporadycznie, ale po raz kolejny był najbardziej walecznym z pomocników, a przede wszystkim nie myli się z jedenastu metrów. Nie pamiętam, kiedy ostatnio przestrzelił jedenastkę. A to ważna umiejętność, która daje czasem trzy punkty. W niedzielę dała. niedziela, 13 grudnia 2009, kubadybalski
TrackBack
Komentarze
Gość: lwie, 81.210.98.12*
2009/12/14 08:07:15
Na plus jeszcze sędzia bo gdyby nie on to Legia by nie wygrała.
2009/12/14 20:08:38
Cała ta gadanina o tytule mistrzowskim dla Legii zakrawa na kpinę. Jeśli na Łazienkowskiej nie dokonają rewolucji kadrowej w ataku i pomocy , to te marzenia można będzie tylko między bajki włożyć. Gdyby nie defensywa i świetny Mucha w bramce, Legia byłaby tylko zwykłym przeciętniakiem ze środka tabeli, a te uciułane (przepraszam - strzelone) po niemal 2/3 sezonu w marnej, polskiej lidze 22 gole, to jakaś żenada, jak na kandydata do tytułu.
A skoro mowa o plusach - największym w Legii nie był Iwański, lecz niejaki Mirosław Górecki z Katowic - gol powinien być zapisany bezwzględnie na jego konto... |
Iwański w Legii przy karnych sie jeszcze nie pomylił i miejmy nadzieje ze tego nie zrobi.