O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Franciszek Smuda rośnie

Fot. Agencja Gazeta... w moich oczach. Choć do zatrudnienia go na stanowisku selekcjonera odniosłem się z rezerwą i cały czas uważam, że Grzegorz Lato zatrudnił go tylko dlatego, by uspokoić protestujących przeciw PZPN kibiców (co jest motywacją głupią, choć jeszcze bardziej absurdalne jest to, że chyba osiągnął cel), to pierwsze kroki nowego trenera są rozsądne. A wzięcie do pomocy Shada Forsythe'a, czyli trenera przygotowania fizycznego reprezentacji Niemiec, robi wrażenie.

I nie chodzi tu o wielkie nazwisko, co w sumie trudno mi ocenić, bo na rynku trenerów od przygotowania fizycznego znam się raczej pobieżnie (choć sam Forsythe przepytywany przez Przemka Iwańczyka brzmi profesjonalnie), ale o decyzję Smudy. Nie wiem czy to krok, dzięki któremu wygramy Euro, ale jak napisałem wyżej, robi wrażenie, a przeciętny kibic reprezentacji jest spragniony pozytywnych wrażeń, bo ostatnio nie miał ich w ogóle.

Nowy trener postępuje jak profesjonalista. Szuka najlepszych rozwiązań i sięga po najlepszych ludzi nie patrząc im w paszporty. I robi to z głową. O Forsythe'a popytał w Niemczech, zebrał opinie i pogadał z samym zainteresowanym. Jakże to inne podejście niż polskich futbolowych decydentów, którzy sami wszystko wiedzą najlepiej, zainteresowanych znają z CV, a jak trzeba (i po prostu wypada) coś omówić twarzą w twarz, to wolą to robić przez telewizję. Smuda, któremu wielu przez wiele lat zarzucało że jest: nerwowy, impulsywny, zaściankowy, niemedialny i nienadający się do pracy z reprezentacją, na razie tym opiniom zaprzecza. Nie tylko pracę wykonuje bez zarzutu, ale w dodatku potrafi zaskakiwać współpracą z fachowcami międzynarodowego kalibru. Żeby się przypadkiem nie naraził szefom. Profesjonalizm i otwartość do tego wystarczy.

 

środa, 16 grudnia 2009, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: g, cpc4-ipsw1-0-0-cust756.5-4.cable.virginmedia.com
2009/12/16 21:49:54
oby tak dalej Smuda
-
Gość: , w3cache1.tktelekom.pl
2009/12/17 08:15:22
To ten sam gość, który przygotowywał Niemców do Mundialu 2006? Jak tak, to mamy chociaż pewność, że nasi zjedzą trawę, bo co znaczy przygotowanie kondycyjne, Niemcy pokazali np ogrywając Argentyne w 1/4 przy 35 stopniowym upale w karnych.
-
2009/12/17 11:46:46
Ja również uważam, że to dobra decyzja Smudy, jeżeli będzie on dalej szedł tą drogą i rzecz jasna, jeśli dotrwa na stanowisku selekcjonera do ME, to mamy szansę zaistnieć na tym turnieju.
W ogóle Franz odkąd został selekcjonerem zachowuje się, jakby przydzielono mu fachowca od PR. Jedyne co mi się u niego nie podoba, to wytykanie co i rusz błędów Beenhakkerowi. Po pierwsze - trenerowi, na razie bez sukcesów na poziomie kadry nie wypada krytykować poprzednika, który bądź co bądź jako pierwszy w historii wprowadził Polaków do ME, a po drugie - brzmi to tak, jakby Smuda czytał z kartki to, co mu napisał Piechniczek. Cierpi na tym reputacja Franza, jako człowieka o niezależnych poglądach.