O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski

Blog > Komentarze do wpisu

Plus/minus czyli Legia z Polonią W.

Fot. Kuba Atys/Agencja GazetaNajsłabszy mecz na Łazienkowskiej w tym sezonie, nie licząc może zeszłotygodniowego meczu reprezentacji z Rumunią. Ale całe szczęście znalazł się ktoś kto zasłużył na plus. W więc kto w Legii sobie na niego zasłużył, a kto wręcz przeciwnie?

Plus - Inaki Astiz. Hiszpan gra bardzo fajnie już od kilku tygodni. W obronie jest bezbłędny. Walczy o każdą piłkę. co warte zauważenia chyba pozazdrościł sukcesów w ataku innym stoperom: Marcelo z Wisły i Arboledzie z Lecha. Też biega do przodu. Gdy odbierze piłkę rywalowi przed polem karnym, to częto jest pierwszym który biegnie do kontry. Gola jeszcze w tym sezonie nie strzelił, choć miał okazję w końcówce. Ale na pocieszenie ma asystę.

Minus - Duet napastników. Nie Grzelak i Mięciel z osobna, bo żaden z nich nie był najgorszy w drużynie. Mięciel był nawet jednym z lepszych, choć w piątkowej mizerii nie było to trudne. Ale rozczarował mnie duet, po którym obiecywałem sobie dużo. Współpraca kompletnie im jednak nie wychodziła. W pierwszej połowie Mięciel tak długo przytrzymywał obrońcę stojąc tyłem do bramki i czekając, aż uderzy Grzelak, że w końcu gdy sam strzelał, został zablokowany. Później doszło między nimi nawet do ostrzejszej wymiany zdań. Szkoda bo z wielu elementów, które w piątek w Legii nie funkcjonowały, ten jest jednym z poważniejszych.

sobota, 21 listopada 2009, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: żenada, chello089077149039.chello.pl
2009/11/21 18:06:39
co za prolegijne przekonanie:)
trochę głupio w dziubku
taka super legiunia i piach