O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski

Blog > Komentarze do wpisu

Legia do góry nogami, Wisła bez ambicji

Dwa walczące o mistrzostwo zespoły ekstraklasy, kompletnie do zdobycia tego mistrzostwa się nie nadają. Legia gra bez sensu, bo wygrywa z najlepszymi a przegrywa i remisuje ze słabszymi. Wisła bez Radosława Sobolewskiego gaśnie z meczu na mecz. Drużyna, która wygrywała wszystko, teraz przegrała dwa mecze z rzędu.

Jesli chodzi o Legię, to do ciekawych rzeczy, które zauważył Robert Błonski na blogu można dodać jeszcze kilka, które pokazują absurdalność wyników Legii w tym sezonie. W idealnej lidze z lepszymi się przygrywa, ze słabszymi wygrywa. Ale nie na Łazienkowskiej.

Legia straciła w tym sezonie siedem goli, najmniej w lidze. Nie jest to zaskakujące bo zwykle traci najmniej. Ale gole strzelał jej tylko i wyłącznie... dół tabeli. Dziewiąty Piast jednego, a potem drużyny z miejsc od 13 do 16 . Korona - 2, Jagiellonia - 2, Polonia - 1, Odra - 1. Legia wygrywała w tym sezonie z drużynami które w tabeli zajmują miejsca: 1., 3., 5., 6., 8., 10., 12., 13. Traciła punkty z drużynami z miejsc 7., 9., 11., 14., 15., 16. Pokonały ją 14. Jagiellonia i 16. Odra.

Wisła strzeliła w tym sezonie 24 gole, najwięcej w lidze. Ma bramkostrzelny duet napastników Brożek - Małecki (obaj zdobyli po 5 bramek). Ma bramkostrzelny duet obrońców (Marcelo - 4, Głowacki - 2, choć ten drugi akurat nie gra), Ale od dwóch spotkań nie zdobyła gola. O ile w meczu z Legią Wisła miała okazje, to w meczu z Cracovią właściwie nie. - W moim zespole mniej niz połowa piłkarzy prezentuje poziom ekstraklasowy - mówił trener rywali Wisły Orest Lenczyk. Przeciwko temu zespołowie mistrzowie Polski pierwszy strzał oddali w 25 minucie.

Wisła grała równie słabo jak Legia w piątek i równie bezmyślnie biła głową w mur, ale Legia ma wymówkę w postaci fatalnego boiska. - Chwilami widziałem wręcz strach moich zawodników, by ktoś im nie podał piłki - mówił po meczu trener Skorża. Michał Goliński z Cracovii powiedział, że mecz wygrali ambicją. Wiśle jej brak wytykali kibice.

Kandydaci do mistrzostwa pokazują się niżej w tabeli. GKS wygrywa 7. mecz z rzędu. Lech łatwo pokonuje wicelidera Ruch Chorzów. Tylko, że nieprzypadkowo te zespoły nie zajmują dwóch pierwszych miejsc, choć grają dobrze. Po prostu słabo grały wcześniej. I trudno oczekiwać, że im się to już nie przydarzy. Zapowiada się sezon podobny do poprzedniego, gdy o miejscach na podium decydowały wpadki, błędy i niewykorzystane szanse.

 

niedziela, 22 listopada 2009, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/11/23 10:44:04
Ja też nie mogę pojąć, jakim cudem te dwie drużyny zajmują wciąż dwa pierwsze miejsca w tabeli ekstraklasy, skoro w całym 2009 roku oglądanie ich gry daje mniej więcej tyle przyjemności, co usuwanie zęba bez znieczulenia. Po prostu koszmar, ale widocznie jaka liga - taka jej czołówka...
-
2009/11/23 11:55:27
Czy tylko ja taka głupia jestem, że zawsze ma zakryte pierwsze zdania przez reklamę Blogu? Raz chyba zdjęcie było po prawej stronie to i widziałam początek . Jak tą cholerę można zlikwidować???????????Pomocy. A może autor by się zlitował. Zamiast pierwszych zdań, jakiś sznur kropeczek czy czegokolwiek