|
O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie...
Kuba Dybalski
Ostatnie notki
|
Blog > Komentarze do wpisu
Jan Urban i piłkarze przeciętni
Trener twierdzi, że to, że ma słabych piłkarzy, to nie ich wina, ale tego, że nie ma kto ich nauczyć grać w piłkę, bo system szkolenia w Polsce w praktyce nie istnieje. Legia założyła kilka lat temu Akademię Piłkarską, ale to nie jest przedsięwzięcie, które przynosi efekty szybko. Pierwszy wychowanek, Michał Żyro, zadebiutował w lidze w piątek. Pytanie czy to że ma słabych piłkarzy, to nie wina samego Urbana? Trener broni się, ze w czasie jego pobytu w Legii nie było pieniedzy na transfery i sprowadzano głównie piłkarzy za darmo. To nie do końca tak, bo jednak przyszedł np. Iwański (600 tys. euro), czy Giza (450 tys.). Dwóch wymienionych Urban nie uważa za niewypały. Ale już zakupu Komorowskiego, czy Ostrowskiego obronić się nie da, a za sumę którą na nich wydano Wisła sprowadziła Andraża Kirma, który ma pewne miejsce w składzie i w klubie i w reprezentacji, która jedzie na mundial. Ilu jeszcze takich Kirmów biega po boiskach Europy? O Andrażu wiedział skaut Legii Marek Jóźwiak, ale Słoweniec do Warszawy nie trafił. O tym jakie pieniądze wydano na pensje tercetu Arruabarrena - Tito - Descarga miłosiernie przemilczę. Trener powiedział, że legioniści na zgrupowaniach grają ponoć bajecznie. Kiedy nie ma presji potrafią wyczyniać cuda. Gdy jednak się pojawia, co Urbanowi też się nie mieści w głowie, sobie z nią nie radzą. Czym znów udowadnia, że wielu z nich się do Legii nie nadaje. O zdrowiu nie wspomnę bo przed sobotnim meczem z GKS Bełchatów jedynym zdrowym napastnikiem w Legii jest Jakub Kosecki. I znów pojawia się pytanie o to kto odpowiada za to, że tacy właśnie grają w Legii. W całej tej sytuacji najbardziej niezwykłe jest to, że Legia w tym stanie odrabia straty do Wisły. Tylko czy świadczy to dobrze o Legii, czy źle o Wiśle? czwartek, 26 listopada 2009, kubadybalski
TrackBack
Komentarze
adrianek2501
2009/11/26 14:43:14
Świetne! Chyba pierwszy wpis na pana blogu który naprawdę mi się spodobał. Gratuluję.
Gość: sprawiedliwy, c-69-244-131-115.hsd1.mi.comcast.net
2009/11/26 16:05:16
do autora
Gratuluje Urbanowi ze prawde powiedzial o polskich pilkarzach. Legia popelnila sporo bledow transferowych. Czasami jednak, sytuacja wymusila popelnienie bledu. Na przyklad odejscie Wawrzyniaka i bylo tylko pare dni na sciagniecie kogos na jego miejsce. 2009/11/26 19:20:29
Co też przepraszam, że spytam prezentuje Kirm? Czy jego obecność w reprezentacji w jakikolwiek sposób determinuje jakość jego występów w Wiśle? Nie, gdyż występował w kadrze zanim do Wisły trafił, a na naszym krajowym podwórku to straszną klipę odwala, niemal na miarę Łobodzińskiego. Też można o Słoweńcu powiedzieć, że "widać, że potrafi", jak i legioniści - Kirm w reprezentacji, oni na zgrupowaniach.
2009/11/26 22:39:26
Ktoś powiedział, ze Kirm szału nie robi i nagle wszystkim otworzyły się oczy. A mnie się wydaje, ze Kirm jest podstawowym piłkarzem lidera polskiej ligi. Ile razy nie zagrał w pierwszym składzie? Jak dla mnie to dobry transfer:gra we wszystkich meczach, wygrywa. Czego od niego oczekujecie, żeby bramki przesuwał?
Brawo! Panie Dybalski, postarał się Pan. 2009/11/27 14:27:53
Gra bo nie ma lepszych, czy to znaczy, że to udany zakup? W niczym nie wyróżnia się ponad przeciętność polskiej ligi. Patrząc na jej poziom można stwierdzić, że jak ktoś się nie wybija, to jest słabiutki.
ps. Niejeden trener mówił już, że z Wisłą przegrywa się już w autokarze, jadąc na mecz. Hmm, czego oczekujemy od kupowanych piłkarzy? Może prezentowania jakiegokolwiek poziomu wyszkolenia technicznego\motorycznego\siłowego? Nie patrzę na piłkarzy przez pryzmat naszej ligi, żałosnej ligi. To, że jest względnie przyzwoity jak na naszą ligę nie oznacza, że jest dobrym piłkarzem, który coś specjalnego sobą reprezentuje. 2009/11/27 19:13:52
Urban w kadrze Legii ma kilku młodych chłopaków i sam może postarać się poprawić ich piłkarsko. Tak czy owak plus dla niego , że mówi głośno takie rzeczy, do tej pory słychać to było tylko z ust kibiców i dziennikarzy. Jeśli dołączą do niego inni, może wreszcie działaczowskie pasibrzuchy raczą dostrzec problem i coś drgnie.
|