O sporcie, ale też o polityce. O piłce, ale też o lekkoatletyce. O Legii, ale też o całej reszcie... Kuba Dybalski
Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Plus/minus, czyli Legia z Piastem

Plus/minus, czyli który z legionistów w ostatnim meczu mi się podobał, a który nie. Niekoniecznie będzie to miało bezpośrednie przełożenie na oceny w poniedziałkowej Gazecie Sport.pl, ale...

Plus - Jakub Rzeźniczak - Jednak nie Iwański. Najlepszy z obrońców, a w druzynie, w której gra Dickson Choto, a Inaki Astiz drybluje czterech rywali w jednej akcji, nie jest to łatwe. Bardzo waleczny, prawie bezbłędny, nie do przejścia. Chyba najbardziej wziął sobie do serca słowa Jana Urbana o konieczności twardej gry. W drugiej połowie podłączał się do ataku i w rozgrywaniu piłki na niewielkiej przestrzeni radził sobie lepiej niż Piotr Giza i Sebastian Szałachowski. Szkoda gola, bo odpuśił krycie Kamila Wilczka (asystenta), ale musiał pobiec do piłkarza, którego z kolei odpuścił w środku Astiz.

Minus - Takesure Chinyama - Jeśli strzela gola, to w porządku, ale jeśli nie... W pierwszej połowie próbował rozgrywać piłkę przed polem karnym. Czasem mu to wychodziło czasem nie. W drugiej, przypomniałem sobie, że jest na boisku około... 80 minuty. Dużo psuł i to wtedy gdy Legia próbowała strzelić drugiego gola.

sobota, 17 października 2009, kubadybalski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: